Jesteś w:

Formularz wyszukiwania

MAD

WARSZTATY MAD - TEORIA I PRAKTYKA

Opracowała: Paulina Zarębska-Denysiuk

 

Co to jest MAD?
Mała Akademia Dizajnu (w skrócie „MAD”) to grupa nieformalna złożona ze specjalistów w dziedzinie projektowania, architektów, a także historyków sztuki.
MAD czyli m – miasto, w którym żyjemy, a – architektura, która nas otacza, d – dizajn, czyli rzeczy użytkowe wokół nas, to trzy kluczowe tematy, wokół których koncentruje się nasza działalność edukacyjna. Od 2014 r. grupa realizuje projekty składające się między innymi z warsztatów edukacyjnych, przeznaczonych zarówno dla dzieci jak i dorosłych (moduł dla dorosłych pojawił się w 2015 r.)

Po pierwszej edycji projektu, realizowanej w ramach Roku Jana Gehla w Lublinie - genialnego, duńskiego urbanisty, propagującego ideę miasta dla ludzi, MAD stał się rozpoznawalną w mieście marką. Grupa promuje edukację w zakresie dobrych rozwiązań urbanistycznych, architektury ukierunkowanej na człowieka, designu zaprojektowanego estetycznie i funkcjonalnie, wprowadza pojęcie „designu” odpowiedzialnego społecznie. Następna edycja projektu pod hasłem „Re-kreacje” koncentrowała się wokół problemów związanych z projektowaniem przemiany, którą można zacząć do najbliższego otoczenia – mieszkania, domu wychodząc następnie w przestrzeń publiczną.

Skąd wziął się pomysł na MAD?
Najważniejszym bodźcem była świadomość niewystarczającego poziomu kształcenia plastycznego w szkołach zarówno podstawowych jak i średnich, w tym w zakresie designu i projektowania. W zeszłym roku grupa – w ramach programu Dzielnice Kultury – przeprowadziła w trzech lubelskich szkołach podstawowych (klasy 4-6) lekcje o designie, pod hasłem „Edu-Akcja Design”.

Jak obecnie wygląda system kształcenia plastycznego w Polsce?
W 1999 r. wraz z wejściem reformy oświaty nowy przedmiot sztuka zgodnie z przepisami rozporządzenia w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych (przyp. 1) zastąpił dwa przedmioty: muzykę i plastykę. Został wprowadzony w podstawówkach i gimnazjach. Opracowany w 2000 r. kurs kwalifikacyjny dla nauczycieli tego przedmiotu odpowiadał nowej podstawie programowej. Skutkowało to szybkim przekwalifikowaniem nauczycieli uczących muzyki lub plastyki, którzy od tej pory uczyli sztuki, łącząc obie aktywności po pobieżnych kursach. Natomiast w 2002 r. rozporządzeniem w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych (przyp. 2) zniesiono „sztukę” jako odrębny przedmiot. Jednocześnie w świetle tego rozporządzenia w szkolnym planie nauczania dopuszczono wprowadzenie zestawienia zajęć edukacyjnych w blok przedmiotowy, w ramach którego prowadzone jest zintegrowane nauczanie treści i umiejętności z różnych dziedzin wiedzy realizowane w toku jednolitych zajęć edukacyjnych. W związku z tym zajęcia z przedmiotów muzyka i plastyka mogły być prowadzone w bloku przedmiotowym „sztuka”.
Taki system doprowadził do dowolności w kształtowaniu planów i form kształcenia, co z kolei skutkowało różnorodnością w dostępie do edukacji w zakresie przedmiotów kształtujących kreatywność. Jednocześnie redukcja etatów czy łączenie i uzupełnianie pełnego etatu małą ilością godzin z bloku przedmiotowego „sztuka” doprowadziło do zatrudnienia niewykwalifikowanej kadry. Nauczyciel uczący muzyki lub plastyki musiał legitymować się dyplomem ukończenia studiów wyższych na kierunku (specjalności) zgodnym lub zbliżonym z nauczanym przedmiotem czy dyplomem ukończenia zakładu kształcenia nauczycieli w specjalności innej, niż nauczany przedmiot i kursem kwalifikacyjnym z zakresu nauczanego przedmiotu lub rodzaju prowadzonych zajęć. Prowadziło to do dość absurdalnych sytuacji, gdy nauczyciel matematyki czy biologii po ukończeniu kursu mógł uczyć i muzyki i plastyki, co oczywiście odbijało się na jakości kształcenia. Jednocześnie lekceważący stosunek nauczyciela do przedmiotu przekładał się na podobny do niego stosunek uczniów.
Podobna sytuacja dotyczyła szkół ponadgimnazjalnych – w których dawną muzykę i plastykę zastąpiono wiedzą o kulturze, która w zależności od wyboru przez nauczyciela programu nauczania kładzie nacisk na muzykę lub sztuki wizualne. Najczęściej uczniowie uczą się wspomnianego przedmiotu przez rok podczas jednej lekcji tygodniowo. Tylko klasy oprofilowane (humanistyczne, europejskie, artystyczne, dziennikarskie) mogą podwoić liczbę tych godzin w toku dwuletnim. Rezultat jest podobny do schematu wcześniejszego - niewykwalifikowana kadra (przedmiotu uczą poloniści, historycy, filolodzy), jeszcze mniejsza liczba godzin, brak poważnego traktowania przedmiotu.
W Polsce nadal istnieją szkoły artystyczne, w tym plastyczne i muzyczne (gimnazjalne i średnie), które kształcą między innymi potencjalnych artystów. Uczniowie najczęściej wybierają potem szkoły artystyczne wyższe – głównie akademie.
W obecnej sytuacji – braki edukacyjne w zakresie plastyki są rekompensowane przez dodatkowe zajęcia warsztatowe, jakie oferują domy kultury, muzea, centra sztuki, różne stowarzyszenia i fundacje. Oferta jest coraz szersza, ale wciąż znikoma w kontekście zajęć związanych z architekturą i designem. Przy ograniczonym czasie lekcji zostaje mało miejsca na inne dziedziny, jak architektura i design. Jednocześnie jak pisze np. Jerome Bruner o edukacji w MOCAK-u „Strategicznym celem polityki edukacyjnej MOCAK-u jest zmiana statusu współczesnej sztuki wizualnej w Polsce, tak by zyskała ona rangę ważnego i niedającego się przemilczeć głosu w kluczowych debatach publicznych. Aby to osiągnąć, MOCAK zamierza inicjować i wspierać działania prowadzące do stworzenia nowej grupy odbiorców.” (przyp. 3) Takie jest także cel naszego kształcenia – stworzenie nowej grupy odbiorców, świadomych i współodpowiedzialnych za przestrzeń, w której żyjemy. Jednak zanim dorośnie pokolenie parolatków, musimy edukować także dorosłych, stąd poszerzona od zeszłego roku oferta warsztatów MAD.


Czym jest design i dlaczego jest tak ważny, także w procesie kształcenia?

• Design można ogólnie określić jako projektowanie, z którym stykamy się na co dzień (w innym znaczeniu jest to cecha przedmiotu, jego wygląd). Nie chodzi jednak tylko o przedmioty – kubki, łyżeczki, spinacze czy łóżka i samochody, a nawet „przedmioty” miejskie jak tablice ogłoszeń, barierki przy ulicach czy znaki. To także projektowanie usług – które odpowiada na pytanie jak, a nie czym i dlatego pierwsza, szersza definicja jest bardziej adekwatna.

• Design to nie według powszechnie panującego poglądu, projektowanie przedmiotów luksusowych i drogich, ale jest to szeroko rozumiane projektowanie obecne każdego dnia, w naszym życiu.
Budzimy się w łóżkach zaprojektowanych przez kogoś, korzystamy z pościeli, którą ktoś opracował (ważne dla zdrowia jest, na jakim materacu śpimy i z czego zrobiona jest pościel). Korzystamy z łazienek, w przypadku których ważna jest funkcjonalność urządzeń wpływająca np. na szybkość porannej toalety. Szykujemy jedzenie – to także przedmiot projektowania: opakowania, które informują co jemy, naczynia, w których spożywamy posiłki, czajniki pozwalające na sterowanie temperaturą, ergonomiczne i wygodne w obsłudze. Przykłady można mnożyć – a my w każdej sferze życia, w każdej minucie korzystamy z designu.
Dobrze zaprojektowane przedmioty i usługi poprawiają jakość życia i stopień zadowolenia obywateli.
• Ważnym zagadnieniem dla designu jest świadome projektowanie dla zróżnicowanych grup społecznych – np. eko design, czyli używanie materiałów wtórnych (recykling i upcykling). Wykorzystanie takich materiałów, zwraca uwagę na nadmierną konsumpcję, przeciwdziała bezmyślnemu marnotrawieniu dóbr materialnych, uczy kreatywności w zakresie ich wykorzystania (część rzeczy można wykonać samemu - DIY).
• Projektowanie dla osób z dysfunkcjami, osób wykluczonych. Ważne w tym kontekście jest umiejętne zaprojektowanie urządzeń zarówno w domu, jak i w przestrzeni miasta, aby korzystanie z usług (urząd, biuro, biblioteka, miejsce edukacji) było powszechnie dostępne - dla wszystkich, ponieważ każdy może mieć okresowo trudności w np. poruszaniu się.
• Odpowiedni design miejski. Logicznie zaprojektowane przedmioty i usługi pozwalają na sprawne korzystanie z przestrzeni wspólnych. To np. przystanki autobusowe chroniące od deszczu i słońca, bezpieczne, z czytelną wizualną informacją dotyczącą np. rozkładu jazdy autobusów. Place zabaw rozwijające umiejętności dzieci, w tym kompetencje społeczne, a także place miejskie– jako miejsca spotkań wszystkich grup wiekowych, integrujące ludzi, wzmacniające więzi międzyludzkie.
• Design jest potrzebny nawet w walce z bezrobociem. Umiejętne zaprojektowanie wizytówki, CV, portfolio, stroju a nawet autoprezentacji zwiększa szanse zdobycia pracy. Także design związany z odpowiednim zaprojektowaniem np. Urzędu Pracy –poprzez właściwie przygotowaną identyfikację wizualną wpływa na poprawę jakości usług i komunikacji.

Design dla dzieci
• Już od okresu przedszkolnego można uwrażliwiać dzieci na rolę jaką pełni design, dostosowując metody i formy pracy do poszczególnych grup wiekowych.
• Formuła warsztatowa skupiona wokół designu pozwala dzieciom na połączenie wiedzy z kreatywnością (która w dzisiejszym świecie, przy zmienności cechującej rynek pracy - jest szczególnie cenioną cechą).
• Dzieci od najmłodszych lat – mogą uczyć się świadomego wyboru i krytycyzmu wobec świata skupionego wokół materialnych wartości związanych z konsumpcjonizmem.
• Świadomość projektowania dla osób wykluczonych (np. z dysfunkcją ruchową), pozwala na zwiększenie wrażliwości i kompetencji społecznych małych obywateli.

Cele kształcenia MAD
- Jednym z celów jest zmiana statusu architektury i designu w Polsce, tak aby nie dało się przemilczeć ich roli w debatach publicznych, zyskując świadomość ich wagi w przestrzeni, która nas otacza.
- Projekt edukacyjny pozwala odbiorcom zetknąć się z projektantami, architektami, animatorami i historykami sztuki, których ideą jest zapoznawanie z architekturą i designem oraz ich rolą w życiu codziennym.
- Uczestnicy dzieląc się doświadczeniami, pracując kreatywnie otrzymują narzędzia umożliwiające realizację ich twórczej postawy wobec otaczającej nas przestrzeni i skłaniają do samodzielnego poznawania świata architektury i designu.
- Zajęcia mają także skłonić uczestników do namysłu nad otaczającą nas przestrzenią, do analizy sytuacji zastanej i do myślenia o zmianach na lepsze. To także zwiększenie współodpowiedzialności za przestrzeń i wprowadzenie pojęcia designu odpowiedzialnego społecznie.
- Budowanie edukacji kulturalnej także w oparciu o tożsamość miejsca i dialog z lokalną społecznością.
- Zwrócenie uwagi na zróżnicowanych odbiorców przestrzeni, w tym osób niepełnosprawnych i stworzenie warunków do przełamywania barier architektonicznych.
- Celem jest także uświadomienie jak ważną rolę odgrywa ekologia w naszym życiu. „Zarówno ekologia jak i kultura są źródłem myślenia holistycznego odkrywającego sieć relacji łączących każdą rzecz z jej otoczeniem.” (przyp. 4) Poprzez zajęcia uwrażliwiamy między innymi na zieleń w mieście – jej rolę i eko-dizajn.
- Design/projektowanie to także wskazanie drogi do realizacji i poprawy stanu zatrudnienia w ramach walki z bezrobociem

Szczegółowe cele:

- Poznanie terminologii - często obcej większości odbiorców - z zakresu architektury i designu.
- Wspólne spotkania rodzin podczas warsztatów, które pozwalają na pełną integrację wielopokoleniową, aktywizację i czynne uczestnictwo mieszkańców, co szczególnie gwarantuje praca zespołowa. Praca w grupie wpływa także na budowanie szacunku i relacji partnerskich.
- Kształtowanie świadomych i krytycznych odbiorców kultury – ta oferta ma być „oderwaniem” dzieci od telewizorów i zaproponowaniem wspólnego spędzenia czasu w przestrzeni miejskiej. To także rozmowa i dyskusja na temat tej przestrzeni.
- Zwiększenie aktywności, kreatywności, wyobraźni, co może się przełożyć na późniejsze samodzielne działania we własnym miejscu zamieszkania oraz integrację mieszkańców dzielnic.
- Warsztaty mają zwiększyć wrażliwość na estetykę przestrzeni.
- Podczas warsztatów uczestnicy nabywają umiejętności praktyczne, jak: stolarsko-modelarskie, szycia, tworzenie makiet, z zakresu DIY, czyli zrób to sam.

Metody i formy pracy warsztatowej

Podczas pracy warsztatowej wybieramy przede wszystkim metody aktywizujące uczestników. Połączenie elementów teoretycznych i praktycznych, ma na celu zrównoważenie zdobywania wiedzy i umiejętności. Metody i formy pracy są dostosowywane do wieku i możliwości uczestników. Np. podczas warsztatu „Moja wymarzona ulica” dzieci zostały podzielone na grupy: większe „budowały” domy w zespole „architektów”, mniejsze wykonywały łatwiejsze elementy, jak drzewa wśród „architektów krajobrazu”. W drugiej części, artystycznej – uczestnicy wykonują konkretne zadania np. makietę lub jakiś przedmiot, rozwiązując określone problemy.

• Mini-wykład z prezentacją i pogadanką
Każde zajęcia zaczynają się od wprowadzenia do tematu, poprzez prezentację połączoną z mini-wykładem. Jest on przeplatany pytaniami do uczestników, rozmową i pogadanką.

• Oprowadzanie
Niektóre z zajęć odbywających się w przestrzeni poprzedzone były oprowadzaniem. Dzięki niemu uczestnicy poznawali zabytki i dziedzictwo kulturowe naszego miasta, a także konkretne problemy. W warsztacie „Inne miasto” Mateusz Urbański pokazywał z jakimi barierami w przestrzeni Lublina, spotyka się osoba z dysfunkcjami ruchowymi, np. niedostępne okazywały się ulice z wysokimi krawężnikami (ul. Niecała prowadząca do Urzędu Pracy).

• Gra miejska
Aby lepiej zrozumieć konkretną przestrzeń, poznać zabytki w sposób ciekawy i przystępny dzieci uczestniczyły w grze miejskiej podczas warsztatów „Z czego składa się miasto?” i „Kim jest urbanista?”. Poszukując ukrytych na Starym Mieście kopert, poznawały kolejno historie kamienic, ratusza, legendę o Czarciej Łapie czy historię lwa z Kamienicy pod Lwami. Podczas zabawy rysowały drugiego lwa, aby temu, który ocalał nie było smutno, na przygotowanej kartce ze zdjęciami rozpoznawały okno z kamienicy Konopniców, a przy kamienicy Lubomelskich dowiedziały się co to jest gmerk.

• Gry dydaktyczne
Gry to formy pozwalające dzieciom na przyswojenie informacji poprzez zabawę. Krzyżówki, rebusy, quizy czy konkursy motywują do pracy, rozluźniają uczestników, a informacje pozostają na dłużej w pamięci. Podczas warsztatów „Zielone miasto” uczestnicy rozwiązywali krzyżówkę, a następnie podzieleni na dwie drużyny brali udział w konkursie–quizie.

• Happening
Happening pozwala na uczestnictwo w określonym, zaprogramowanym zdarzeniu, jednak jego rezultat nie może być ściśle zaplanowany. W warsztacie „Inne miasto” dzieci najpierw zwiedzały miasto z osobą z dysfunkcją ruchową, a następnie malowały przygotowane progi ze styropianu, które umieściły w symbolicznym akcie, na schodach Trybunału Koronnego. Niestety wiele z budynków miejskich nie spełnia wymogów przystosowania dla osób z dysfunkcjami, w tym trybunał. Osoba na wózku jeśli chce wziąć udział w ceremonii zaślubin, musi być wnoszona po schodach. Kolorowe klińce przyniesione i ułożone w happeningu przez dzieci - pokazywały realne braki w dostępności budynków publicznych.

• Drama
Drama jest to forma polegająca na wchodzeniu uczestników w role, jednak nie jest teatrem, chociaż wykorzystuje słowo, gest i rekwizyty. Nie ma w niej miejsca na gotowy tekst. Posiada otwartą strukturę, w której treść jest dopiero dodawana. Tę technikę wykorzystaliśmy np. w przypadku poznania historii Placu im. Jana Kochanowskiego w Lublinie. Uczestnicy mieli okazję przenieść się w czasie i spotkać z postaciami historycznymi związanymi z poszczególnymi zabytkami: rycerzem spod Grunwaldu i aktorką z miejskiego teatru (od 1949 r. im. Juliusza Osterwy). Dzieci, wcielając się w role, mogły zadać pytania odwiedzającym je postaciom. Celem tej formy warsztatowej było przybliżenie i zapamiętanie historii placu i zabytków go otaczających.

• Praca z tekstem
Inną formą pracy jest praca z tekstem, jako źródłem wiedzy i inspiracji, np. podczas warsztatów "Z wizytą na placu zabaw Alicji w Krainie Czarów" na początku odbyło się przeczytanie fragmentów książki, które zainspirowały dzieci do stworzenia ogrodów marzeń. W innym warsztacie – „Mały metraż” zostały wykorzystane czasopisma branżowe pokazujące przykładowe rozwiązania projektów i stylów stosowanych w projektowaniu wnętrz.

• Mapowanie
Mapowanie to metoda, która pozwala na określenie za pomocą „mapy” charakteru poszczególnych miejsc i potrzeb użytkowników przestrzeni. Mapa jest obrazem, który opowiada historię. Podczas warsztatu „Pamiątka z mojego miasta” dzieci na mapie Lublina nanosiły miejsca ważne z ich punktu widzenia i nimi inspirowały się przy tworzeniu pamiątek z miasta.

• Burza mózgów
Jest to odmiana dyskusji, wykorzystująca także niewerbalny zapis. Podany problem zastaje poddany omówieniu, każdy uczestnik może zgłaszać najbardziej śmiałe i niedorzeczne pomysły, zbierane przez prowadzącego-moderatora. Pomysły nie są oceniane, są bazą do dalszej pracy projektowej i pozwalają na szybkie rozwiązanie trudnego problemu. Jest ona często stosowana w warsztatach MAD.
• Metaplan
Forma ta polega na prowadzeniu dyskusji dydaktycznej i dochodzeniu do rozwiązań danego problemu, z wykorzystaniem plakatu. Podczas pracy z grupami, w trakcie zajęć dla dorosłych, każdy z zespołów z osobą prowadzącą pracuje na plakatach spisując np. rozwiązania i propozycje, które powstają w wyniku burzy mózgów. Pod koniec zajęć każda z grup przygotowuje omówienie swojego projektu. Forma stosowana w większości zajęć projektowych MAD.

• Eksperyment
Eksperyment po
zwala uczestnikom empirycznie doświadczyć określonych procesów i formułować wnioski. Podczas zajęć o designie w szkołach pod hasłem „Edu-Akcja Design” – uczniowie przeprowadzali eksperyment używając słynnej wyciskarki Philippe’a Starcka. W trakcie lekcji wyciskali cytrynę. Dzięki użyciu przedmiotu mieli możliwość określenia zarówno jego funkcji jak i oceny wartości estetycznej oraz jego rzeźbiarskiej formy. Ważnym w tym zadaniu było zrozumienie, że dobrze zaprojektowany przedmiot powinien łączyć w sobie zagadnienie formy i funkcji.

• Konsultacje w przestrzeni
Proces konsultacji jest bardzo istotny w rozpoznawaniu potrzeb i kierunku zmian, jakie powinny zachodzić w przestrzeni. Dzięki np. wywiadom można zyskać wiele przydatnych informacji dotyczących miejsc przebywania (przeciągi, nieprzyjemne zapachy), nasłonecznienia poszczególnych terenów, charakteru elementów przestrzeni ze względu na sposób wykorzystania przez użytkowników. Metoda ta została zastosowana podczas warsztatów: „Zielono na szarym – ożywianie przestrzeni” i „Place zabaw dla dorosłych”.

• Praca na makietach (metoda projektu)
Ważnym elementem zrozumienia zasad komponowania przestrzeni jest praca na makietach. Zarówno pracując z dziećmi jak i z dorosłymi, staramy się budować makiety rozwiązując konkretne problemy jak np. ustawienie elementów małej architektury w danej przestrzeni, zagospodarowanie przestrzenne ulic czy placów (Plac im. Jana Kochanowskiego, dziedziniec Zamku Lubelskiego, ul. 1 Maja) lub wyimaginowanej („Moja wymarzona ulica”, „Mój plac zabaw”, „Ogród Alicji z Krainy Czarów”). Część zajęć dla dzieci polega na budowaniu pojedynczych makiet, w pozostałych przypadkach zajęcia dla dzieci jak i wszystkie dla dorosłych opierają się na pracy zespołowej. W warsztatach dla dorosłych są to zawsze dwie grupy, które mają odmienne zadania np. w warsztacie „Przestrzeń między budynkami” jedna z grup opracowywała przestrzeń ul. 1 Maja (odcinek „wymarły” po zamknięciu ruchu kołowego), a druga miała za zadanie opracowanie przestrzeni wspólnej w nowym osiedlu deweloperskim. Makiety kształtują wyobraźnię przestrzenną, co jest ważne np. w przypadku dzieci, ponieważ edukacja szkolna kładzie nacisk głównie na formy płaskie (malowanie, odbijanie form na kartkach), stąd późniejsze trudności z poradzeniem sobie z percepcją w przestrzeni np. wyczuciem proporcji, odległości, czyli rozlokowaniem i kompozycją brył. Jest to szczególnie widoczne w kontekście proponowanych przez planistów rozwiązań przestrzennych (plany i wizualizacje poddawane konsultacjom społecznym).

• Kolaż
Metoda kolażu pozwala na wprowadzenie proponowanych zmian w dwumiarowej przestrzeni, na kartce - zdjęciu (w przeciwieństwie do trójwymiarowej makiety). To także forma projektowania pozwalająca na swobodną zabawę ze zdjęciem wybranego miejsca. Metoda kolażu została zastosowana w warsztatach „Uliczny Design”.

 

Warsztaty – jako studium praktycznych rozwiązań

Działalność MAD jest odpowiedzią na zmieniającą się rzeczywistość, na większą świadomość mieszkańców za miasto, jego rozwój, w tym chęć uczestnictwa w realnej partycypacji. Odpowiedzią na kryzys „miejskości” – jest wzrost ruchów miejskich i działalność aktywistów. Dobitnie o kryzysie mówi cytat: „Kryzys w urbanistyce pogłębia się. Układ osiedli starych i nowych, kłóci się z tradycyjnymi wzorcami zachowania, a tym bardziej z nowymi sposobami życia, jakich poszukujemy. Efektem tego jest ponura i jałowa przestrzeń nas otaczająca. W starszych dzielnicach ulice zmieniły się w autostrady, a reakcja i czas wolny są komercjalizowane i korumpowane przez turystykę. Kontakty społeczne stają się niemożliwe. Naszym polem działania jest zatem siatka miejska, naturalny wyraz grupowej kreatywności, zdolny wchłonąć twórczą energię uwolnioną przez upadek kultury opartej na indywidualizmie. (…) Jesteśmy w trakcie wymyślania nowych technik, badamy możliwości oferowane przez istniejące miasta; tworzymy również plany i modele miast przyszłości. Jesteśmy świadomi, że potrzebujemy wykorzystania wszelkich wynalazków technicznych, i wiemy, iż przyszłe budowle, o jakich myślimy, będą musiały być a tyle elastyczne, by być w zgodzie z dynamiczną koncepcją życia, co oznacza tworzenie naszego własnego otoczenia w bezpośredniej relacji z nieustannie zmieniającymi się zachowaniami ludzi.” (przyp. 5)
Warsztaty Małej Akademii Designu, MAD – można potraktować jako nieustające pole eksperymentu, miejsce do dialogu różnych osób, których łączy wspólna troska o miasto i jego projektowanie. Zajęcia zakładały między innymi rozwiązywanie określonych problemów projektowych zarówno w przestrzeni hipotetycznej (nowe osiedle) jak i realnie istniejącej (Plac im. Jana Kochanowskiego, dziedziniec zamku). Niektóre zajęcia miały charakter prezentujący i odkrywający przed uczestnikami mankamenty naszego otoczenia („Inne miasto”, „Uczę się patrzeć”), zmieniając się w rodzaj happeningu.

Place zabaw dla dorosłych
Punktem wyjścia dla warsztatu było podstawowe założenie, że człowiek w każdym wieku chce się bawić. Na co dzień plac zabaw kojarzy się z dzieciństwem, huśtawkami, drabinkami i karuzelami. Jednak obecnie należy brać także pod uwagę potrzeby dorosłych, ponieważ projektowane przestrzenie powinny być „dla wszystkich”. Jest to połączenie przestrzeni publicznej z miejscem do zabawy. Co daje taki plac zabaw? Jest to przede wszystkim miejsce spotkań. To podstawowa funkcja takiego miejsca, a jej zabezpieczenie staje się gwarantem popularności placu. Jest to zgodne z przytaczanym przez Jana Gehla, na wstępie książki „Życie między budynkami” przysłowiem skandynawskim: „ludzie przychodzą tam, gdzie są inni ludzie” (przyp. 6). Kolejną, ważną przyczyną upowszechniania się placów zabaw dla dorosłych jest potrzeba ruchu i prozdrowotny tryb życia, szczególnie promowany w zapracowanych, kapitalistycznych społeczeństwach. I oczywiście jest to strefa relaksu.
Dobrym przykładem jest tutaj fenomen huśtawki i projekt Jeffa Waldmana. Wiele osób uważa, że huśtawki są dla dzieci. Nic bardziej mylnego. Wspomniany projektant zaczął wieszać swoje urządzenia w bardzo nietypowych miejscach: na drzewach, na mostach nad rzekami itd. Jego nietypowe instalacje z jednej strony zadziwiały – z drugiej zaczęły być użytkowane przez dorosłych. Projekt zdobył rozgłos i jego inicjatywa została wsparta finansowo przez jedną z fundacji. Był to jednak jawny postulat, umieszczony w przestrzeni – mówiący wszystkim: bawmy się!
Innym przykładem jest plac miejski w centrum Linz, gdzie obok urządzeń dla dzieci znajdują się także boiska do gry w piłkę, siłownia, sztucznie ułożone pagórki do akrobacji na rowerach, deskach itd. oraz szachy. W obrębie tej jednej przestrzeni zadbano o potrzeby wszystkich grup wiekowych. Urządzenia można podzielić, na te które: odpowiadają aktywności sportowej, poprawiającej kondycję fizyczną: siłownie, sferze rekreacji i spotkania: miejsca do siedzenia i rozmowy (ważną rolę odgrywa tutaj ustawienie ławek – kilka zwróconych do siebie lub/i pojedynczo – w zależności od potrzeb), gier zespołowych (ping-pong, szachy). Oczywiście jest to miejsce odpoczynku i strefa relaksu.
Podczas warsztatów MAD uczestnicy w części teoretycznej zapoznali się z elementami, jakie znajdują się w dobrze zaprojektowanej przestrzeni (mała architektura, poidełka, zieleń, urządzenia różnego typu w zależności od wieku i formy aktywności uczestników). Następnie pracując w terenie i na mapie, zapoznali się z miejscem, które stało się potem poligonem doświadczalnym, różnie rozwiązanym przez dwie grupy. W jednej makiecie pojawiły się: alejki wysypane żwirem, drzewa, urządzenia do zabawy, mała architektura i woda. Grupa wyraźnie podzieliła istniejący teren ze względu na funkcje i użytkowników. Dla małych dzieci do lat 4, przestrzeń symbolicznie została zaznaczona na planie koła kolorową układanką, odpowiadającą miękkiej, bezpiecznej nawierzchni. Dookoła ustawiono ławki dla opiekunów. W innej wydzielono przestrzeń ze stolikiem do gry i ławkami ustawionymi wokół niego, dla starszych osób. Jeszcze dalej przygotowano miejsce do dowolnej aktywności mieszkańców: np. na mały ogródek. Istniejąca ulica z chodnikami została zamieniona na ciąg pieszo-jezdny jako miejsce wspólne, z ławkami do obserwacji ulicy. W drugiej makiecie- grupa potraktowała przestrzeń jak białą kartkę, będącą dopiero punktem wyjścia do dalszych rozważań i rozwiązań. Podobnie jak w pierwszej grupie zaanektowano drogę, jako część placu, bez wydzielania części dla pieszych i samochodów (dopuszczono ruch tylko dla mieszkańców). W obu zespołach został np. rozwiązany problem śmierdzącego śmietnika, który został obsadzony pachnącymi, pnącymi roślinami na trejażu (np. róże). Druga makieta postawiła nacisk na oświetlenie, rodzaj barwnej i bogatej iluminacji odbijającej się od białych ścian budynków. Miał być to ciekawy efekt przyciągający do wnętrza turystów z pobliskiego placu zamkowego. Na podwórku znalazła się kolorowa gra w klasy, stolik szachowy, barwne siedziska-pufy, twister i tory do gier kapslowych. Zrezygnowano z prowadzenia elementów wodnych, ze względu na małą przestrzeń i przeciągi (informacja pozyskana podczas wywiadu i spaceru diagnostycznego).

Kiedy powtarzaliśmy zajęcia dodawano np. różne rozwiązania jakie powinny się znaleźć na placu zabaw: drzewa z zawieszonymi na nich workami z książkami, urządzenia przypominające rzeźby (słup ogłoszeniowy wielofunkcyjny – pełniący rolę oświetlenia, miejsca do zabawy, nośnika informacji), rura do ćwiczeń, ale też urządzenia potencjalnie typowe dla dziecięcych placów zabaw jak karuzele czy gniazda bocianie. Nad rzecznym placem zabaw nie brakowało pomostów do łowienia ryb, ciekawie oświetlanych lampkami umieszczonymi w nawierzchni, szlaków z kamieni, pośród drobnych strumyków połączonych z rzeką oraz baru.

Zieleń w mieście
Jednym z ważniejszych elementów w mieście jest zieleń. Pełni ona ważną funkcję. Stare chińskie powiedzenie mówi: “Najlepszy czas aby posadzić drzewo był 20 lat temu, drugi najlepszy czas jest właśnie dziś.” (przyp. 7) Oto dlaczego warto inwestować w zieleń: „na podstawie badań Jacka Nasara,”jedną z cech przypisywanych “lubianym” przestrzeniom jest ich naturalność”, na którą składają się: naturalne środowisko oraz przewaga zieleni nad zabudową. Dlaczego? Oczywistą rzeczą jest poczucie komfortu i spokoju wywoływane przez nasze naturalne - zielone środowisko. Jakie benefity możemy czerpać z takiego rodzaju przestrzeni? Poprawa zdrowia zarówno fizycznego jak i psychicznego jest niewątpliwym plusem zielonego otoczenia.” (przyp. 8) Dzisiejsze miasta potrzebują zieleni – a jej wprowadzanie i dbanie o nią będzie procentować w przyszłości. Miasta o intensywnej zabudowie, potrzebują miejsca na rekreację, oddech, przestrzeń wolną od zabudowań. Nie chcemy dzisiaj dusić się w blokach i smogu. Miejskie parki, choć zajmują dużą powierzchnię, są na to odpowiedzią. Jest to jednak rozwiązanie, które ludzie dostają w pewnym sensie „gotowe”, nie przyczyniają się do powstawania parków, gdy są one zakładane z inicjatywy miasta. Drugim aspektem jest inicjatywa mieszkańców – miejskie rolnictwo, czyli „kreowanie krajobrazu do zjedzenia”, tzw. ogródki społeczne. Ludzie sadzą w nich warzywa: sałaty, pomidory (choć są wymagające), cukinie itd. Niedługo okaże się, że zbliżający się kryzys będzie związany właśnie z brakiem żywności, dlatego wprowadzanie ogródków miejskich – gdzie się da: na dachach, podwórkach, balkonach, wszelkich nieużytkach - przygotuje nas powoli do zmieniającej się rzeczywistości. (przyp. 9) Dziś nie tylko hodujemy, ale też uczymy się wykorzystywać wszystko, co już rośnie – popularne wykorzystywanie chwastów czy gotowanie bez resztek.
Mija w projektowaniu era betonu i prymatu dróg, teraz miasta idą w kierunku jak największej liczby zieleni (tendencja poprawna, ale niestety odwrotna jest w Lublinie, gdzie wycina się dużo drzew, a tereny zielone odsprzedaje deweloperom). A przecież słowa podobne do tych, są cięgle powtarzane we wszystkich opracowaniach związanych z projektowaniem i użytkowaniem miast: „W ciągu ostatnich stu lat większość miast pokryła gruba warstwa betonu, a liczba wyskościowców na metrze kwadratowym miała być wyznacznikiem tempa rozwoju metropolii. Wizja szklanych domów zmaterializowała się. Z biegiem lat nieshumanizowane betonowo-szklane przestrzenie miejskie zaczęły przeistaczać się w ruiny i straszyć. Brud, kurz, brak „zielonych płuc” w miastach i wzmożona produkcja dwutlenku węgla wywołały bunt wśród mieszkańców metropolii. Niezależnie od działań planistów i włodarzy miast rozpoczęły swoje inicjatywy grupy partyzanckie, których głównym celem jest przywrócenie roślin w przestrzeniach zurbanizowanych.” (przyp. 10)
Dawniej Lublin był słabo zurbanizowany, ogrody były w wielu miejscach (głównie przyklasztorne), działały też urządzone w XIX w. parki (Ogród Saski i Park Bronowicki – dwa najstarsze). W okresie międzywojennym, jak pisał Czesław Gawdzik, Lublin był w 60 % pokryty gruntami rolnymi i sadami (np. Dolina Czechówki czy dzisiejsza ulica Gliniana i Dolina Bystrzycy). (przyp. 11) Na początku XX w., zwłaszcza w okresie międzywojennym zaczęto szczególnie dbać o zieleń i to nie tylko w parkach, ale zaczęto też sadzić drzewa przy ulicach. Miarą dobrobytu i przyjaznej ulicy był bruk, zieleń i wspólna dbałość o tą przestrzeń (np. malowanie krawężników).
Na popularność zieleni, już przed wojną miała wpływ Karta Ateńska z 1933 r. i założenia Le Corbusiera: więcej światła, powietrza i zieleni. W takim duchu odbudowywano i rozbudowywano miasta po II wojnie światowej. Lublin został wzbogacony o Osiedle im. Juliusza Słowackiego i Adama Mickiewicza – dziś tonące w zieleni, z ogródkami pod balkonami, uprawianymi przez mieszkańców. Inaczej niż współczesna zdehumanizowana deweloperka, gdzie nie myśli się o mieszkańcach, tylko o sprzedaży mieszkań. Ideałem dewelopera jest gładko wystrzyżony trawnik i rachityczne drzewka, ponieważ te stare zostały wycięte pod budowę kolejnej drogi dojazdowej.
We wszystkich warsztatach i makietach jednym z ważniejszych elementów projektowania było uwzględnienie zieleni. W warsztatach dla dzieci „Moja wymarzona ulica” ze względu na zróżnicowaną grupę wiekową, część z uczestników została architektami krajobrazu i przygotowywała zieleń wokół wspólnej ulicy. Trawa i wysokie drzewa pojawiły się głównie w obrębie centralnego placu przewidzianego, jako miejsce spotkań i rekreacji, ale także w wybiegu dla psów. W warsztacie z projektowania Placu im. Jana Kochanowskiego – dzieci w każdej z makiet umieszczały bogatą i zróżnicowaną roślinność (trawa, kwiaty, krzewy, drzewa). Wprowadzanie roślin o rozmaitej wysokości pozwala często na zdynamizowanie przestrzeni, wpływa na kolorystykę i zapach (umieszczone na trejażu, wokół śmietnika róże, wspomniane przy okazji warsztatu „Place zabaw dla dorosłych”). Inny warsztat dla dzieci „Zielone dachy” pokazywał jak współcześnie można wprowadzać zieleń w obrębie budynków, w tym na dachach. Dzieci na pudełkach-domach, stworzyły bogate kompozycje barwne z wykorzystaniem np. materiałów recyklingowych, ucząc się, jak ważna jest w miastach zieleń.
Oprócz wprowadzania nowych roślin, należało przede wszystkim wykorzystywać zastany pejzaż np. rozrośnięte, istniejące drzewa, mogące spełniać funkcje huśtawki. Takie np. rozwiązanie zastosowała jedna z grup projektująca plac zabaw dla dorosłych. Trzy drzewa na placu zostały pozostawione, a na nich i pobliskim trejażu rozciągnięto np. liny do bujania się i wspinania dla starszych dzieci i młodzieży. Uczestnik - projektant przypomniał huśtanie się na gałęziach wierzb.

Trudnym zadaniem okazał się warsztat dla dorosłych „Zielono na szarym - ożywianie przestrzeni”. Uczestnicy musieli zaadoptować istniejący dziedziniec zamkowy pod kątem wprowadzonej tam zieleni, uwzględniając zarówno jego historię jak i pola widokowe. Jeśli projektowanie „czystej”, wyimaginowanej przestrzeni nie sprawiało tyle trudności, to stworzenie takiej przestrzeni w miejscu, gdzie jej nie ma - okazało się problemem. Trudność polegała nie w doborze repertuaru form: drzew w donicach czy ławek, ale właśnie we właściwym ustawieniu ich w przestrzeni dziedzińca zamkowego. Projektanci musieli wziąć pod uwagę wiele czynników: naświetlenie o różnych porach dnia poszczególnych partii przestrzeni, a także fakt, że zbyt wysokie drzewa mogą zasłonić ciekawe historycznie elementy.

Miasto dla osób z dysfunkcjami

Współczesne projektowanie przestrzeni publicznych jest z założenia „projektowaniem dla wszystkich”. Skoro charakterystyczną cechą społeczeństwa jest jego złożoność, każda przestrzeń publiczna powinna odpowiadać na potrzeby różnorodnych użytkowników. Nie tylko młodzi, silni i zdrowi ludzie będą z niej korzystać, ale również tacy, których mobilność została na stałe lub czasowo ograniczona. (przyp. 12)
W wielu przypadkach potrzeby związane z mobilnością osób z dysfunkcja ruchową są podobne do potrzeb osób z wózkami dziecięcymi i większymi bagażami. Należy też pamiętać, że osoby zdrowe często mogą ulec czasowemu uszkodzeniu ciała, jak złamanie nogi. Stąd projektowanie dla osób niepełnosprawnych powinno się zamienić na projektowanie dla wszystkich.
W wielu przypadkach nasza przestrzeń nie odpowiada przystosowaniu „dla wszystkich” użytkowników. Pokazały to warsztaty „Inne miasto”, podczas których Mateusz Urbański, poruszający się na wózku odsłonił przed uczestnikami – problemy z jakimi stykają się na co dzień osoby w podobnej sytuacji. Podczas zajęć okazało się, że osoba chcąca dojechać do Urzędu Pracy – nie jest w stanie pokonać wysokich krawężników i jest zmuszona do poruszania się ulicą Niecałą. W innym miejscu barierą była ul. Zielona, która ze względu na wąskość chodników, wykorzystywanych jako parkingi, zmusiła osobę na wózku do jazdy pod prąd. Na Krakowskim Przedmieściu bankomat okazał się za wysoko, a ratusz był dostępny tylko po znacznym objeździe, od tyłu. Podobnie Trybunał Koronny nie dysponuje windami i podnośnikami, co powoduje, że osoba z dysfunkcją ruchową musi być wnoszona do wnętrza. Podczas zajęć warsztatowych, dzieci pomalowały progi, na placu koło klasztoru o.o. Dominikanów i zaniosły na schody trybunału, montując z nich instalację symbolicznie „udostępniającą” schody osobom na wózku.


Mała architektura
Istotnym elementem przestrzeni miast jest mała architektura. Jeśli wnętrza placów i ulice będziemy traktować jak salony miejskie, to ich urządzeniem będą właśnie meble miejskie: siedziska, kosze na śmieci, oświetlenie, stojaki na rowery, poidełka, stacje wi-fi, szachownice, toalety, fontanny, donice, pergole i trejaże. Chociaż wydaje się to oczywiste, w naszej rzeczywistości takie nie jest. Dość rzadko dawniej w naszym mieście można zobaczyć np. poza centrum - ławki. Powoli to się zmienia, ale wciąż wiele dzielnic (wnioski z geoportalu) ich nie ma. Wynika to z niechęci mieszkańców do ustawiania ich pod domami, ze względu na hałasy.
Inną kwestią jest ich estetyka. Wciąż niestety kryterium doboru jest nie jakość, a cena. Stąd w całym mieście panoszą się a’la historyzujące ławki – których raczej nie widuje się w krajach zachodniej Europy. Należy też pamiętać o dużym zróżnicowaniu ławek ze względu na formę, funkcjonalność i materiał. Formy mogą być niezwykłe, rzeźbiarskie, w zależności od tego czy mają uatrakcyjniać przestrzeń (np. ławka - rzeźba Zahy Hadid), czy być tylko funkcjonalnym dodatkiem (np. prosty, sześcienny blok).
Także funkcje ławek mogą być różne. Proste, małe ławki nie mieszczące wielu osób służą do odpoczynku, bez konieczności rozmowy z innymi ludźmi, a zarazem są dobrym punktem obserwacyjnym. Wieloosobowe, ustawione np. w kole ułatwiają konwersację grupie ludzi. Ławki np. przy trasach rowerowych – są wzbogacane np. o stojaki na rowery. Ławki modułowe, to takie z kolei, których układ i funkcja ulega zmianom w miarę potrzeb użytkownika.
Także materiał ma swoje znaczenie. Ławka kamienna jesienią jest zimna, latem gorąca, stąd dobór odpowiednich materiałów jest niezwykle ważny. Meble mogą być zakupione lub wykonane samodzielnie, kolorowe lub monochromatyczne, tymczasowe lub trwałe. (przyp. 13)
Innym ważnym elementem jest oświetlenie, którego podstawową funkcją jest rozjaśnianie ciemnych przestrzeni, przez co stają się one użytkowane także po zmroku, czyniąc je przyjaznymi i bezpiecznymi. Tutaj także mamy szeroki wachlarz możliwości. Lampy w podłożu, reflektory, lampy stojące, świecące urządzenia (np. huśtawki). Z innych elementów należy wymienić te drobniejsze: kosze na śmieci, które muszą być skomponowane z całością, a także poidełka (fontanny), których u nas prawie nie ma, a których potrzeba pojawia się w większości makiet powstających na warsztatach MAD.
Podczas warsztatów projektowych, związanych z przestrzenią we wszystkich makietach mamy do czynienia z małą architekturą. Co ciekawe – uczestnicy nie odtwarzają historycznych form, tylko tworzą zupełnie nowe, o nietypowych kształtach. Świadczy to zarówno o dużej kreatywności, ale i o potrzebie doświadczania w przestrzeni zróżnicowanych, ale i nietuzinkowych rozwiązań. W warsztacie „Zielono na szarym – ożywianie przestrzeni” pojawiły się ciekawe ławki o organicznej, rzeźbiarskiej formie, będące w kontrze do prostokątnego placu, ale wykorzystujące np. łuki cylindrycznej wieży zamkowej. Także ujednolicona kolorystyka – kamienno-biała, nie konkurowała z historycznym otoczeniem. W innych warsztatach „Uliczny design” także zaprojektowano organiczne formy ustawione przed zamkiem, wyrastające z podłoża. Podobne, inspirowane naturą formy użył inny uczestnik tych warsztatów, ustawiając przed Areną Lublin – ławki, jako kolorowe kamienie i stojące oświetlenie w kolorze żółtym, długie, ledowe przypominające drzewa – lampy.


W warsztatach „Place zabaw dla dorosłych”, w jednej z grup szczególnie istotny był sposób ustawienia ławek. Niektóre były zwrócone na fontannę, plac zabaw z kolorowym, miękkim podłożem, a inne koliście otaczały stolik.
Także istotny okazał się eko-design. Np. w warsztacie „Uliczny design” jedna z grup wprowadziła miejskie śmietniki z możliwością segregacji śmieci. Wszędzie pojawiało się zagadnienie wody – w różnych formach: fontanny (małe, duże), baseny naturalnie wkomponowane w pejzaż („Place zabaw dla dorosłych”), baseny pływackie („Przestrzeń między budynkami”-nowe osiedle deweloperskie), strumyki delikatnie przepływające i szemrzące („Place zabaw dla dorosłych and rzeką”). Czasem fontanny pełniły także funkcje ujęcia wody pitnej („Przestrzeń między budynkami”). Woda nawilża, uspakaja, ale także jej przepływ i szum (fontanna, strumyk) działa kojąco – na co zwracali uwagę uczestnicy warsztatów.
Inny ważny element małej architektury to oświetlenie, które pojawiało się w każdej makiecie, od latarń do punktów świetlnych w podłożu, najchętniej stosowanych przez użytkowników. W większości przypadków zwracano uwagę na możliwości kolorystyczne jakie daje oświetlenie, na stworzenie swoistej iluminacji („Place zabaw dla dorosłych) przyciągającej turystów. Światło oświetla, daje poczucie bezpieczeństwa, ale i ma moc zmiany dnia pochmurnego w słoneczny („Przestrzeń między budynkami”).

Jeden z warsztatów dla dzieci został poświęcony wyłącznie ławkom. Mniejsze dzieci tworzyły małe modele z plastykowych rurek i pudełek do zapałek, a większe – ławki z pudeł. Inwencja dzieci była rzeczywiście bogata: od wieloelementowych mebli miejskich z szufladami i stolikiem, po ciekawe, kolorowe kompozycje z rurek. Okazało się, że w świecie dzieci nie funkcjonują wzory ławek, jakimi jest zarzucane nasze miasto. Warsztat pokazał jak można konstruować meble, a jednocześnie uświadomił, jakie bogactwo form można stosować w przestrzeni, nie ograniczając się do powielanych do znudzenia siedzisk.

Place i ulice miejskie
Współcześnie przestrzeń publiczna – w tym place i ulice, od zawsze cenione, czasem zagospodarowywane naturalnie - dziś przyciągają uwagę, budzą emocje i są przedmiotem debat różnych użytkowników. Jej kształt, funkcje bywają często przedmiotem sporu władz, projektantów i obywateli. A czego potrzebują ludzie?
Jest to kilku bardzo istotnych rzeczy, który powtarzają się we wszystkich projektach:
- miejsce spotkania – odpowiednie ławki, w odpowiednich miejscach
- miejsce przechodzenia – właściwa, estetyczna nawierzchnia, ekspozycja wzdłuż trasy tego co warto zobaczyć
- miejsce rekreacji – ważną rolę odgrywa tutaj zieleń i woda (w tym ujęcia wody pitnej)
W „dobrej” przestrzeni nie potrzeba grających, śpiewających i świecących fontann, tylko spełnienia potrzeb różnych użytkowników – starszych i młodszych, dzieci i rodziców, osób z dysfunkcjami.
Bardzo dobrze było to widoczne podczas warsztatów rodzinnych, w których uczestnicy zaprojektowali od nowa Plac im. Jana Kochanowskiego. Dziś jest to plac, w którym nie wystarczająco wykorzystuje się potencjał miejsca, co prowadzi do „zamrożenia” tego ciekawego, także historycznie placu z pomnikiem z 1931 r., przedstawiającym polskiego pisarza. Wokół przylegają: XIX-wieczny Teatr i Kościół Matki Boskiej Zwycięskiej (votum za zwycięstwo w bitwie pod Grunwaldem). Dzieci na początku zastanowiły się do czego służą place. Według nich do: spacerów, spotkania i zabawy. Uczestnicy odnieśli się do centralnie ustawionego pomnika, ale wokół umieścili: alejki (często kręte, kolorowe, a czasem ich brak lub tylko jedną), ławki w większej ilości niż zastana, dużo zieleni, fontanny (bądź inne zbiorniki wodne), urządzenia do zabawy (w tym labirynt), sztuczne oświetlenie i oczywiście ludzi oraz zwierzęta (psy i koty).

Podczas warsztatów „Przestrzeń między budynkami”, w dwóch grupach wypracowano zupełnie różne rozwiązania, w zależności od opracowywanej przestrzeni. Jedna z grup zajęła się zagospodarowaniem ul. 1 Maja. Dziś, po zlikwidowaniu ruchu kołowego jest to wymarła przestrzeń. W projekcie uczestnicy uznali, że jest to miejsce dla mieszkańców, ale też dla osób idących z dworca kolejowego. Całość została zamieniona na zielony, trawiasty deptak z ławkami, ustawionymi wzdłuż linii kamienic. Projektanci wyeliminowali samochody, wymyślając lokalizację parkingów – na dachach budynków! Na jednym z końców deptaka umieścili pergolę porośniętą roślinnością, rodzaj „witacza” dla przybywających z dworca. Obok wydzielono strefę zabawy dla dzieci i miejsce eksperymentu. Ciekawym elementem był ustawiony ekran do projekcji – choć budził żywą dyskusję ze względu na zakłócenie ciszy nocnej i światło, potencjalnie uciążliwe dla mieszkańców. Obok postawiono stoliki z parasolami i siedziskami do konsumpcji. W centrum umieszczono fontannę z wodą pitną. Projektanci postawili na rekreację i sztukę w przestrzeni. Wyeliminowali reklamę, uznając tą przestrzeń za miejsce promocji marki Lublin (ławki z motywami lubelskimi), a nie poszczególnych firm. Jeszcze jednym „kosmicznym” projektem okazało się wprowadzenie oświetlenia, które w ciągu dnia zmieniałoby pochmurną pogodę - w
o osiedla, które w liczbie mnogiej wyrastają dziś bezładnie wokół miasta. Ich standard jest najczęściej dość niski, w wygrodzonych osiedlach.

Druga propozycja dotyczyła nowego, deweloperskiego osiedla, gdzie nie dba się o infrastrukturę, o wspólną przestrzeń i komfort życia.
Płaszczyzna makiety nieograniczona ogrodzeniem - została pokryta zielenią i pocięta licznymi ścieżkami, tworzącymi geometryczny wzór, dynamizującymi i uatrakcyjniającymi estetycznie przestrzeń między budynkami. Ruch kołowy został dopuszczony tylko w postaci jednej, krótkiej alejki, na krótszym boku prostokąta makiety, a parkingi umieszczono pod ziemią. Całość została podzielona ze względu na funkcje i przeskalowana stopniem aktywności mieszkańców. Jedna z części była zaadaptowana na miejsce ciszy i odpoczynku. Wprowadzono tam oczka wodne, strumyki, ścieżki i ławeczki. Inna została przygotowana pod względem rodzin z dziećmi. Na gładkim, porośniętym trawą placu ustawiono rzeźby służące do zabaw, a także fontannę. Trzecia strefa to przestrzeń parku z wysokimi drzewami, a pomiędzy przygotowano basen, korty, ścieżki dla biegaczy i basen z piłeczkami. Dopełnieniem wszechogarniającej zieleni - były zielone dachy z leżakami, z których można było obserwować całą okolicę.
Ciekawym doświadczeniem w sferze projektowania ulicy były warsztaty dla dzieci z projektowania pod tytułem „Moja wymarzona ulica”. Dzieci podzielone na grupy – tworzyły architekturę i projektowały zieleń. Całość została zlokalizowana wokół wspólnego placu, a jego urządzenie wymagało kompromisu i uzgodnienia w grupie sposobu lokalizacji elementów. Pojawił się tylko jeden samochód, rower, liczne drzewa, ławki, ogrodzony wybieg dla psów z ciekawymi i zróżnicowanymi domkami, budami, a w części centralnej placu - fontanna. Ciekawe zrównoważenie liczby samochodu, liczbą roweru kojarzy się z transportem multimodalnym, którego równowaga wpływa na wysoką jakość życia i dobrze prosperujące ekonomicznie społeczeństwo. (przyp. 14)
Kolejny warsztat związany z małą architekturą także zakładał wprowadzenie określonych rozwiązań projektowych wprowadzonych w zastaną, historyczną przestrzeń – deptaku na ul Krakowskie Przedmieście i przed Zamkiem. W jednym przypadku – grupa oddzieliła tych, którzy chcą się zatrzymać, od tych, którzy tylko przechodzą. Dla pierwszych ustawiła miejsca do siedzenia wokół zbiornika z wodą, dla drugiej opracowała konstrukcję-tunel, nazwaną kręgosłupem – prowadzącą aż do Bramy Krakowskiej. Na końcu pojawiał się łuk powtarzający łuk Bramy Krakowskiej. Druga grupa opracowała koncepcję zmiany funkcji deptaku – wprowadziła tam ruch rowerowy, więcej stojaków, alternatywne dla „koziołka” poidełko, a także uporządkowała kwestie związane z informacją wizualną dotyczącą obiektów wartych zwiedzenia. W przypadku dziedzińca przed zamkiem zamieniono istniejącą przestrzeń na miejsce pokryte organicznymi formami ławek, w sposób naturalny wyrastającymi z podłoża, będącymi jego integralną częścią. Całość została pokryta niską roślinnością – z okolicznych terenów, wlewającą się na dziedziniec zamkowy i zmieniając go w zielony obszar z pergolą.
W innym przypadku uczestnik zaaranżował przestrzeń placu przed Areną Lublin. Ze względu na bliskość parku odniósł się w formach małej architektury do kształtów naturalnych – kamieni i drzew, przywracając ją ludziom. Zaprojektował tam zielone enklawy – przeznaczone do siedzenia i odpoczynku dla wszystkich mieszkańców miasta.

Dziedzictwo kulturowe, a projektowanie
Współcześnie wciąż zbyt mało miejsca poświęca się projektowaniu w kontekście dziedzictwa kulturowego. Brakuje także edukacji w tym zakresie, a przecież powinno się wprowadzać i upowszechniać wiedzę o regionalnym dziedzictwie, o jego ochronie już na poziomie przedszkoli i dalej - szkół. To także musi być edukacja obejmująca i inne grupy: ludzi pracujących, urzędników, biznesmenów, właścicieli kamienic itd. Lublin może pochwalić się długowiekową i ciekawą historią, stąd mówienie o dziedzictwie kulturowym (w tym także przyrodniczym) np. w kontekście projektowania jest bardzo ważne, aby ktoś nieprzeszkolony nie miał nawet zamiaru zburzyć ciekawego obiektu lub jego fragmentu (casus Kina Kosmos) czy uzupełnić całość niepasującą markizą. Estetyka powinna iść w parze z dbałością o dziedzictwo kulturowe, historię miejsca, a wszelkie ingerencje powinny być wykonywane w konsultacji ze specjalistami, ostrożnie i z wyczuciem, które niestety można budować długofalową edukacją, zwłaszcza w obliczu bezmyślnego i ekspansywnego kapitalizmu, a czasem zwykłej bezmyślności (proponowane wycinanie drzew na al. Racławickich czy tania dla dewelopera zabudowa Górek Czechowskich). Trzeba otwarcie mówić o niszczeniu wartości kulturowych i edukować, aby do takich sytuacji nie dopuszczać.
Nad przestrzenią potrzebny jest namysł i wiedza. Ze względu na jej cechy – np. charakter historyczny należy określić jej wyznaczniki i funkcje, aby dostosować właściwie formę. Na przykład można nadać jej bardziej formalny lub swobodny rys, (przyp. 15) uwzględniając dobór kompozycji, podobnie jak zasada stosowności – decorum w sztuce. W naszych warsztatach (o czym wcześniej była mowa) najwięcej miejsca w kontekście dziedzictwa, poświęcono zagospodarowaniu dziedzińca zamkowego, który jest do dziś trudną przestrzenią chociażby ze względu na „krwawą” historię związaną z ponad wiekowym więzieniem, gdzie mordowano ofiary totalitaryzmów. Ustawienie tam roślin i ławek okazało się trudnym zadaniem i właściwie ograniczono się do stonowanych kolorystycznie, mobilnych urządzeń, bez możliwości ingerencji w podłoże. W innym warsztacie „Uliczny design”, w którym wykorzystano przestrzeń historyczną – deptak na Krakowskim Przedmieściu, traktowany dziś, nie jako miejsce do zatrzymania się, a jak szlak wyłącznie komunikacyjny, zaproponowano wprowadzenie krótkich konstrukcji, instalacji – tuneli, bez ingerencji na stałe. Obok umieszczono część dla osób pragnących się zatrzymać, aby mogli odkryć i poznać cenną kulturowo, zabytkową ulicę.
Także o dbałości o dziedzictwo kulturowe świadczyły drobne elementy będące jawnym odniesieniem do np. detalu historycznego miasta Lublina. Tak było w przypadku warsztatu „Przestrzeń między budynkami”, gdzie jedna z grup odtworzyła detal architektoniczny w miejskich ławkach, a w warsztacie „Uliczny design” jedna z konstrukcji odtwarzała łuk Bramy Krakowskiej.

 

Podsumowanie

Podsumowując działania MAD mają za zadanie propagować wiedzę na temat projektowania – designu i architektury zorientowanej na człowieka. Zwłaszcza, że obecna oferta edukacyjna szkół jest niewystarczająca. Potrzebna jest reforma szkolnictwa – podstawowego, średniego i wyższego, ale dopóki jej nie ma jedyną możliwością jest organizowanie właśnie tego typu działań edukacyjnych. Aktualny system powinien zakładać szybkie dostosowywanie się do potrzeb i zmian zachodzących we współczesnych społeczeństwach. Integracja, walka z wykluczeniami oparta o idee community arts, poprzez aktywizację społeczności pozwoli na stworzeniu edukacji biorącej pod uwagę potrzeby społeczności. Jednocześnie zakłada powszechność dostępności przestrzeni publicznych i samej edukacji. W opracowaniu pojawiły się liczne odniesienia do stanu aktualnego, w tym także do samego Lublina. Wielokrotnie podczas warsztatów podnosimy to co wymaga naprawy i zmiany. Projekty MAD są próbą naprawienia stanu zastanego, aby wszystkim żyło się lepiej. I to jest główna misja MAD.


Przypisy:
1. Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 15 lutego 1999 r. w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych (Dz. U. Nr 14, poz. 128, ze zm.).
2. Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 12 lutego 2002 r. w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych (Dz. U. Nr 15, poz. 142, ze zm.).
3. Kierujemy na sztukę!, pod red. E. Sala, Kraków 2013, s. 13.
4. Strategia Rozwoju Kultury Lublina na lata 2013-2020, Lublin 2013, s. 10.
5. Constant, cyt za: Inne miasto, inne życie, oprac. J. Sokołowska, B. Cope, Warszawa 2009, s. 6.
6. J. Gehl, Życie między budynkami. Użytkowanie przestrzeni publicznych, Kraków 2013, s. 25.
7. Przestrzeń publiczna. Podręcznik planowania i projektowania, pod red. M. Rusin, J. Kreps, Gdańsk 2014, s. 30.
8. j.w., s. 40.
9. Urban gardening, pod red. K. Pełki, Cieszyn 2013, s. 5.
10. j.w., s. 17.
11. Cz. Gawdzik, O rozwoju Lublina w okresie dwudziestolecia, „Architektura” 1965, nr 10, s. 393.
12. Przestrzeń publiczna…dz. cyt., s. 30.
13. j.w., s. 56.
14. j. w., s. 32.
15. j.w., s. 33.

Warsztaty wykorzystane w opracowaniu:

„Moja wymarzona ulica” warsztat rodzinny, prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Katarzyna Cebulak
„Z wizytą na placu zabaw Alicji w Krainie Czarów” warsztat rodzinny, prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Anna Wojewódka
„Inne miasto” warsztat rodzinny, prowadzenie: Mateusz Urbański, Katarzyna Cebulak
„Z czego składa się miasto?” warsztat rodzinny, prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Anna Wojewódka
„Kim jest urbanista?” warsztat rodzinny, prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Anna Wojewódka
„Zielone miasto” warsztat rodzinny, prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Anna Wojewódka
„Uczę się patrzeć” warsztat rodzinny, prowadzenie: Joanna Mądra, Katarzyna Cebulak
„Pamiątka z mojego miasta” warsztat rodzinny, Joanna Mądra, Lidia Wądołowska
„Mój plac zabaw” warsztat rodzinny, prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Anna Wojewódka
„Mój plac” warsztat rodzinny, prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Anna Wojewódka
Edu-Akcja Design warsztaty w szkołach. prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Anna Wojewódka, Joanna Mądra

„Mały metraż” warsztat dla dorosłych, prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Anna Wojewódka
„Place zabaw dla dorosłych” warsztat dla dorosłych, prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Anna Wojewódka
„Place zabaw dla dorosłych nad rzeką” warsztat dla dorosłych, prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Anna Wojewódka
„Chillout room” warsztat dla dorosłych, prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Anna Wojewódka
„Zielono na szarym – ożywianie przestrzeni” warsztat dla dorosłych, prowadzenie: Joanna Mądra, Katarzyna Szczypior
„Przestrzeń między budynkami” warsztat dla dorosłych, prowadzenie: Paulina Zarębska-Denysiuk, Lidia Wądołowska
„Uliczny Design” warsztat dla dorosłych, Paulina Zarębska-Denysiuk, Lidia Wądołowska

 

Zrealizowano w ramach stypendium
Prezydenta Miasta Lublin
 

WRÓĆ